Profesor, po wręczeniu tematu, udaje się w podróż ze stała prędkością v = 0,97c względem studenta. Odmierzywszy na swym zegarku jedną godzinę, wysyła studentowi sygnał świetlny, po odebraniu którego student natychmiast wręcza swą pracę asystentowi poruszającemu się względem niego z prędkością u = 0,99c. Asystent poprawia temat:czas / założny ze człowiek,ryba irobot poruszają sie z podanymi Przedmiot: Matematyka / Szkoła podstawowa: 2 rozwiązania: autor: Maja32 20.12.2010 (15:19) Załóżmy że człowiek,ryba i robot poruszają się z podanymi Przedmiot: Matematyka / Szkoła podstawowa: 8 rozwiązań: autor: Stincy 7.1.2011 (14:40) Przetłumacz tekst na Polski. Sie mag mich Denn ich bin ich Dich, Kleine, auch Mag sie und braucht Und ich mag sie Denn sie ist lieb Ich mag auch ihn Denn das macht Sinn Bei Nacht und Tag Wie ich es mag! Er mag uns sehr Und immer mehr Sagt jedes Mal Ich mag euch all Ganz lieb und froh Ich mag sie so! Nie bierzcie z tłumacza. Dam naj!. Dołącz do nas i ucz się w grupie. Superświnki Superświnki 05.12.2017 Matematyka Szkoła podstawowa rozwiązane Bardzo proszę o pomoc w tym zadaniu tak gdzieś Załóżmy, że każdy z tych pojazdów porusza się ze stałą prędkością. ustal, jaką odległość mogą pokonać w danym czasie. Zobacz odpowiedź Reklama Załóżmy że człowiek,ryba i robot poruszają się z podanymi prędkościami.Wpisz,w jakim czasie mogą pokonać poszczególne dystanse. Człowiek Droga do przebycia Czas. 4km/h 4km 1h=60minut. 1km . 3km .. 10km .. Ryba 2,5m . 2,5m/min 5m .. Samochody A i B poruszają się po tej samej prostej ruchem jednostajnym . Samochód A porusza się z prędkością 54km/h , a samochodowi B przebycie sześciu kilometrów zajmuje trzy minuty, zatem ich prędkość jest taka sama. Prawda czy Fałsz Załóżmy, że żółw i leniwiec poruszają się ze stałą prędkością podaną obok.Oblicz w jakim czasie a)żółw pokona odległość:20m,30m,1m,0,1km b)leniwiec pokona odległość:12cm,60cm,15m,0,3km (żółw 4 metry na minutę) (leniwiec 3 cm na sekundę) bardzo proszę będę bardzo wdzięczny!!! Zespół inżynierów z Hongkongu skonstruował robota humanoidalnego o imieniu Grace, którego głównym zadaniem ma być opieka nad osobami starszymi oraz tymi, którzy pozostają w izolacji z Polaryzacja – właściwość fali poprzecznej, dotycząca uporządkowanej relacji między kierunkiem oscylacji zaburzenia a kierunkiem rozchodzenia się fali [1]. Polaryzacją nazywa się również proces osiągania określonego stanu polaryzacji. W poprzecznej fali niespolaryzowanej oscylacje rozchodzącego się zaburzenia zachodzą z X7eY2. Jak wynika z badań, nowo odkryty organ produkujący olej pomaga miecznikom rozwijać większe prędkości podczas grasowania w morzu. Z hydrodynamicznym mieczem zamiast nosa i ponad 454 kilogramami mięśni napędzających płetwy, miecznik potrafi osiągać prędkość ponad 97 kilometrów na godzinę – co czyni go jedną z najszybszych ryb na Ziemi. Naukowcy twierdzą, że jakiś czas temu odkryli zupełnie nowy organ, który częściowo może być odpowiedzialny za tę niesamowitą przecinającą fale prędkość. Jak wynika z nowych badań opublikowanych w Journal of Experimental Biology, u podstawy swojego dzioba, czy miecza, miecznik posiada gruczoł produkujący olej. Kiedy zwierzę płynie, gruczoł wpompowuje mieszkankę tłustych olei do jego skóry przez sieć maleńkich naczyń włoskowatych i pór. Naukowcy wierzą, że olej tworzy na ciele wodoodporną powłokę biegnącą przez środek głowy miecznika, co pozwala temu drapieżnikowi zredukować opór ciała i łatwiej przemykać w wodzie. To niesamowite, że tak duża, spożywana na całym świecie, ryba zdołała przez tak długi czas ukrywać przed światem swoje urządzenie do rozwijania prędkości – twierdzi główny badacz John Videler, emerytowany zoolog morski z Uniwersytetu Groningen w Holandii. Śliski sekret Wszystko zaczęło się, kiedy Videler przeczytał artykuł o niedawnych badaniach siły dziobu miecznika. – Znaleźli słaby punkt i zdałem sobie sprawę, że wiem, co jest tego przyczyną – mówi. Każdy bohater kreskówek, który poślizgnął się na skórce od banana doskonale wie, że smarowanie może prowadzić do przyspieszenia. Nicole Sharp, inżynier przemysłu lotniczego i kosmicznego oraz autorka bloga o dynamice płynów FYFD, uważa, że pokrycie ryby warstwą płynu hydrofobowego – na przykład olejem – mogłoby zredukować opór ciała ryby. Zmniejszenie oporu jest istotne dla szybkości, ponieważ opór to siła, która spowalnia swój obiekt, kiedy ten porusza się w wodzie. - Woda wolałaby ześlizgnąć się z oleju zamiast przywrzeć do łusek ryby – twierdzi Sharp, która nie uczestniczyła w najnowszych badaniach. Potwierdzenie tego nie jest jednak łatwym zadaniem: mieczniki nie mogą być hodowane w niewoli, a ich szybkość utrudnia ich obserwację w stanie dzikim. - Trzeba przenieść swoje laboratorium do miecznika, i nie na odwrót! – podkreśla Eric Warrant, zoolog z Universytetu w Lund, który nie był zaangażowany w nowe badania. Videler ze swoim zespołem przeanalizowali więc 20-letnie zdjęcia rezonansu magnetycznego miecznika. Na zdjęciach naukowcy znaleźli zarówno przenoszące olej naczynia włoskowate, jak i malutkie, przypominające łuski, ząbki dookoła otworu każdego pora. Wysuwają hipotezy, że te łuski tworzą mikroskopowe kieszenie powietrzne pomiędzy wodą i skórą ryby – kolejny sposób na zmniejszenie oporu. Specjaliści od dynamiki płynów nazywają to powłoką superhydrofobiczną – dodaje Videler. Spór o ząbki Sharp nie jest do końca przekonana. - Jestem gotowa zaakceptować hipotezę, że ten gruczoł i system naczyń włoskowatych zapewniają miecznikowi smarowanie, które może pomóc w zmniejszeniu oporu ciała ryby – uważa Sharp. - Nie jestem jednak przekonana, że głowa ryby jest superhydrofobiczna”. Przede wszystkim nie wydaje mi się, żeby było wystarczająco dużo ząbków, by stworzyć rodzaj turbulencji potrzebnych dla powłoki superhydrofobicznej. Zamiast tego Sharp uważa, że to „powierzchnia impregnowana płynem”, na której nierówna powierzchnia (skóra miecznika) jest chroniona przed płynem (woda morska) kolejną warstwą płynu (olej). Zresztą powierzchnie impregnowane płynem pojawiły się ostatnio w wiadomościach, ale w całkiem innym kontekście. Massachusetts Institute of Technology pracuje nad butelkami do przypraw przy wykorzystaniu tej technologii, dzięki czemu można wydobyć z butelki ostatnią kroplę ketchupu. Przewaga ewolucyjna Osiąganie dużych prędkości jest nie tylko niesamowite – jest kluczowe dla powodzenia miecznika – dodaje Eric Warrant z Uniwersytetu w Lund. - Ten gruczoł dawałby miecznikom przewagę ewolucyjną, pomagając prześcignąć swoje ofiary – dodaje. - Nowo odkryty gruczoł może być kolejną zaletą tych drapieżników i jest wspaniałym przykładem tego, jak gatunki rywalizują ze sobą w swego rodzaju ewolucyjnym wyścigu zbrojeń. Tekst: Jason Bittel Źródło: National Geographic News Zobacz kolejny odcinek naszego serialu "Warto spróbować" - tym razem nasza reporterka podejmuje wyzwania kajakarstwa górskiego! BlogWiadomościRobot, który potrafi przejąć kontrolę nad grupą ryb! Robotyka inspirowana biologią to nie nowość, ale wynalazcy z EPFL chcą pójść o krok dalej. Stworzyli oni urządzenie, które przypomina rybę tak bardzo, że zostaje zaakceptowane przez prawdziwe zwierzęta! Taki robot pozwala na badanie ryb, a także może wpływać na ich zachowanie! Robot pływa dzięki magnesom znajdującym się w jego ciele i niewielkiemu napędowi umieszczonemu pod akwarium. Konstrukcja jest nieco większa od ryb, na których jest wzorowana (ma 7 cm długości). Zwierzęta nie widzą jednak tej różnicy i szybko się integrują. Dla ryb najważniejsze jest, że nowy osobnik ma taki sam kształt, zbliżony kolor, pływa z taką samą prędkością, zachowuje odpowiednie ostępy oraz odpowiednio porusza ogonem. Do eksperymentu wybrano ryby z gatunku Danio pręgowany, ponieważ ich ławice płyną szybko i często zmieniają kierunek. Gdy urządzenie włączy się do grupy naukowcy wysyłające komendy do robota i obserwują reakcję zwierząt. W ten sposób można nawet skłonić stado do popłynięcia w inne miejsce. Zostało to udowodnione podczas testów w akwariach podzielonych na oddzielne "korytarze i pokoje". Rezultaty porównano z grupami składającymi się tylko z prawdziwych ryb. Robot obserwuje też ruchy zwierząt i komunikację między nimi, ucząc się od nich nowych zachowań, które z czasem pozwalają mu jeszcze lepiej się przystosować. Naukowcy już wcześniej przeprowadzali podobne badania z udziałem karaluchów. W przypadku owadów wystarczają jednak odpowiednie feromony. Wtopienie się w grupę kręgowców to znacznie większe osiągnięcie. Źródło: [1] Artykuł był ciekawy? Dołącz do 11 tysięcy osób, które otrzymują powiadomienia o nowych artykułach! Zapisz się, a otrzymasz PDF-y ze ściągami ( na temat mocy, tranzystorów, diod i schematów) oraz listę inspirujących DIY na bazie Arduino i Raspberry Pi. To nie koniec, sprawdź również Przeczytaj powiązane artykuły oraz aktualnie popularne wpisy lub losuj inny artykuł » biologia, EPFL, robot, zwięrzęta "Nie wiesz, nie wiesz, co ci powie ryba i skąd nadpływa. Co powie ryba, kiedy cię zdyba...". Jak znana piosenka ichtiologiczna może pomóc w codziennym rozwiązywaniu problemów? Dlaczego ryba psuje się od głowy? I czy burzę mózgów można uporządkować? Komisarz Ryba by tego lepiej nie wymyślił... Ishikawa (z jap. 石川, czyt. iś-kawa) wcale nie oznacza rybiej ości. To nazwisko japońskiego teoretyka systemów zarządzania jakością. Kaoru Ishikawa, profesor Uniwersytetu Tokijskiego, w latach ’60 ubiegłego wieku stworzył, a następnie spopularyzował słynny diagram rybiej ości. Skojarzenie z rybą służy, oczywiście, wyłącznie wizualizacji narzędzia i z ichtiologią wiele wspólnego nie ma. Powszechnie stosowana nazwa tego narzędzia to diagram Ishikawy. Człowiek, jako wzrokowiec, o wiele łatwiej przyswaja metody pracy, jeśli może je sobie wyobrazić jako znane mu wcześniej obiekty. Prawda stara jak świat sprawdza się także w przypadku tego narzędzia jakościowego. Rybę o wiele łatwiej zapamiętać, niż jakiś wykres przyczynowo-skutkowy. Przejdźmy zatem do szczegółów. Ryba psuje się od głowy Głowa reprezentuje nasz problem. A w zasadzie efekt, jaki obserwujemy. Stan, który nam (lub naszemu klientowi) nie odpowiada. Sytuację, która sprawia, że nie spełniamy oczekiwań, nie jesteśmy zgodni ze specyfikacją. To właśnie w tym miejscu wpisujemy zagadnienie, które chcemy rozwiązać. To ważny moment, ponieważ problem powinien być jasno zdefiniowany. Musimy jednoznacznie opisać skutek, który jest dla nas niepożądany, np. nieprawidłowy wymiar, niewłaściwa ilość, brak konkretnej funkcji, niewłaściwe działanie, za duży poziom hałasu, zbyt cicha praca, itd. Wszystko to, co jest niezamierzonym efektem Twojego procesu. Wywołaj burzę myśli Jak już wiemy, co jest problemem, czas wywołać burzę myśli. Ta z definicji jest chaotyczna. Dlatego posłużymy się rybią ością właśnie, aby ją uporządkować. Poukładać pomysły według zdefiniowanych kategorii. Pomogą też one w rozpatrzeniu obszarów, które być może nie przyszłyby Ci do głowy. Tradycyjnie, takich obszarów jest nie więcej niż pięć, sześć (za chwilę je omówimy). Ale możesz wykorzystać więcej, jeśli uznasz to za stosowne. Od głowy rysujemy rybi kręgosłup, od którego odchodzą ości-kategorie. Rysuj szeroko, najlepiej na dużej tablicy, aby mieć dużo miejsca na spisywanie pomysłów. Taką tablicę najlepiej ustaw w miejscu, gdzie możemy być blisko wystąpienia problemu (na produkcji, w danym miejscu biura, itd.). Zespół insterdyscyplinarny Do analizy zaangażuj większą liczbę osób. Koniecznie z różnych funkcji: operatorów, inżynierów, mechaników, projektantów, kierowników, itd. – każdego, kto może mieć styczność z rozpatrywanym problemem. Im bardziej urozmaicony zespół, tym więcej myśli wyląduje na tablicy. Nie dyskryminuj żadnego z rzuconych pomysłów, zapisuj wszystko, co padnie w dyskusji. Każdy pomysł jest dobry. Klasyfikuj go do odpowiedniej kategorii i wpisuj na tablicę. Jeżeli zauważysz, że któraś kategoria świeci pustkami, to właśnie tam skieruj myśli uczestników dyskusji. Pamiętaj o tym, że zapisujesz potencjalne przyczyny, które mogą doprowadzić do niepożądanego skutku (zapisany w głowie ryby). Lista grzechów (ości) głównych CZŁOWIEK – wszystko, co człowiek (np. Operator) może wykonać nie tak, jak powinien; czynności, które mogą doprowadzić do powstania problemu (efektu), nieprzestrzeganie instrukcji, brak umiejętności, czynności spoza zakresu obowiązków, itd.; a może ktoś jest zmęczony monotonią pracy? może ma za słaby wzrok do tych czynności? albo nie rozróżnia kolorów – zastanów się nad wpływem takich sytuacji na efekt końcowy, MASZYNA (proces) – coś może pójść nie tak? zapisz, nawet, jeśli uważasz, że jesteś zabezpieczony przed taką sytuacją (o tym za chwilę) – wyobraź sobie, że ona się jednak wydarza i w procesie (na maszynie) powstaje Twój problem; czy na pewno wszystko jest sprawne? a jeżeli nie, to co – wpływa na ostateczny wynik Waszej pracy? MATERIAŁ – Twoje tworzywo, materiał, z którego korzystasz, może mieć wady; komponent, który kupujesz może nie spełniać Twoich kryteriów; półprodukt pochodzący z poprzedzającego procesu może być niezgodny ze specyfikacją – jeżeli może to potencjalnie doprowadzić do wyprodukowania wady – zapisujesz! METODA – czyli sposób, w jaki przeprowadzasz dane czynności (zakładając, że pracownicy przestrzegają tego, co ich nauczono) może wywołać niezamierzony efekt; może coś ma skutki uboczne? albo specyficzna kolejność operacji może prowadzić do błędu? być może narzędzie, które stosujesz jest niewystarczająco dokładne? OTOCZENIE – zastanów się, jak temperatura (mróz, upał) czy wilgotność mogą wpłynąć na efekt Twojej pracy; a może nasłonecznienie lub ciemności panujące w danym miejscu zwiększają szansę na pomyłkę? a co z hałasem – czy kontrola „na słuch” ma w ogóle szansę wychwycić błędy? może zapylenie zapycha czujniki? a może ktoś wiecznie chodzi i, rozpraszając ludzi, przeszkadza w prawidłowym wykonywaniu czynności? POMIAR – mierzysz i wierzysz, że wszystko jest OK? nie usypiaj swojej czujności! czy przyrządy są skalibrowane? czy są sprawne, czyste, dobrze utrzymane? a może ich dokładność nie pozwala na prawidłowe określenie czy wymagane warunki są spełnione? i kto w ogóle dokonuje tych pomiarów, ktoś przeszkolony? no, i czy na pewno zmierzył to, co powinien? Śledzik na raz, a najlepiej na dwa razy OK, Twoja tablica powinna być zapełniona potencjalnymi przyczynami, które mogłyby (jeśli wystąpią) doprowadzić do niezamierzonego efektu (problem w rybiej głowie). Jeśli dochodzisz do punktu, w którym nic nikomu już nie przychodzi do głowy – przerwij spotkanie. Podziękuj i poproś o przemyślenie tego, co się przy tablicy wydarzyło… i zaproś na kolejną rundę, na następny dzień! Następnego dnia może okazać się, że osoby zaangażowane w temat przyniosą jeszcze kilka pomysłów, które nie przyszły im do głowy przy pierwszej dyskusji. Zapisz je wszystkie. Dla odróżnienia, możesz to zrobić innym kolorem – pokażesz w ten sposób, że drugie spotkanie miało sens, a zespół na świeżo jest bardziej kreatywny. Nikt nie będzie miał poczucia zmarnowanego czasu. Tu Ryba, wzywam cię, Akwarium! OK, Twoja tablica powinna być zapełniona potencjalnymi przyczynami. Świetnie – masz piękny obrazek, ale to nie jest nawet połowa pracy, która Cię czeka. Jeżeli powyższe, kreatywne zadanie zostało wykonane z należytą starannością, to czeka Cię teraz poważna, systematyczna praca. No bo, co z tego, że masz listę potencjalnych przyczyn Twojego problemu? Sama lista go nie rozwiąże. Teraz należy wziąć się za każdy z nich z osobna. Przepisać z tablicy, stworzyć listę podzieloną na kategorie (choć to akurat nie jest konieczne) i przeanalizować każdą z przyczyn z osobna. Jak? Krok po kroku, krok po kroczku (karp też ryba!) Każda potencjalna przyczyna może prowadzić do powstania niepożądanego efektu – to ustaliliśmy na początku. Co zrobić, aby przekonać się, czy tak jest, czy też nie? Trzeba sprawdzić! Proste. A więc po kolei, sprawdź wg poniższego schematu: potencjalna przyczyna: co może spowodować problem?jak powinno być: opisz stan oczekiwany, specyfikację, właściwy przebieg procesu, wartość parametru, jest: jak jest naprawdę, pójdź i sprawdź, zmierz, zobacz, dotknij,jest tak, jak powinno być = OK, potencjalna przyczyna zweryfikowana i wykluczonanie jest tak, jak powinno być = musisz wdrożyć akcje (usunąć przyczynę, doprowadzić do stanu oczekiwanego) I w ten sam sposób przechodzisz przez wszystkie potencjalne przyczyny. Eliminujesz je (wykluczasz, jako sprawcę Twojego problemu) bądź korygujesz (usuwasz tak, aby nie powodowały kłopotów). Ichtiologiem może nie będziesz, ale na rybich ościach znasz się już co nieco. Powodzenia w codziennym stosowaniu diagramu Ishikawy. © Wszystkie materiały zamieszczone na (teksty, ilustracje, układ graficzny, kod źródłowy strony, itd.), o ile nie zaznaczono inaczej, są wyłączną własnością autora strony. Wykorzystanie bez pisemnej zgody zabronione. Zewsząd jesteśmy informowani o tym, że warto wprowadzić ryby do naszego jadłospisu. Jest to spowodowane ich silnie prozdrowotnym działaniem na nasz organizm. Ryby posiadają mnóstwo cennych składników odżywczych. Najcenniejszymi z nich są kwasy tłuszczowe OMEGA3, które powinniśmy dostarczać z pożywieniem, gdyż nie produkuje ich nasz organizm. A szkoda, gdyż posiadają one zbawienny wpływ na nasz organizm. Na układ krwionośny: wspierają prawidłowe funkcjonowanie układu krążenia, obniżają poziom cholesterolu, zmniejszają ryzyko wystąpienia chorób układu sercowo-naczyniowego, stabilizują podwyższone ciśnienie tętnicze krwi Na układ pokarmowy: wspomagają prawidłową przemianę materii, mają działanie rozkurczowe, chronią przed chorobami wrzodowymi żołądka i dwunastnicy, regenerują błony śluzowe układu pokarmowego, zapobiegają cukrzycy oraz chorobom nowotworowym trzustki i jelita grubego Na układ nerwowy: poprawiają ukrwienie mózgu, mają wpływ na sprawność myślenia, zapamiętywania, na koncentrację i kreatywność, ochraniają centralny system nerwowy, zmniejszają wahania nastrojów, zmniejszają ryzyko choroby Alzheimera i demencji, wspomagają leczenie niektórych chorób psychicznych, pełnią ważną rolę w prawidłowym rozwoju ruchowym niemowlęcia Na układ odpornościowy: redukują dolegliwości związane z astmą i alergiami wziewnymi, eliminują stany zapalne dróg oddechowych, zmniejszają ryzyko zachorowania na nowotwory płuc Na układ szkieletowy: wspomagają wchłanianie wapnia do tkanki kostnej, zwiększają wytrzymałość kości, likwidują stany zapalne i zmniejszają objawy choroby zwyrodnieniowej stawów Na wzrok, skórę, włosy i paznokcie: nie dopuszczają do zwyrodnień plamki żółtej w oku, są pomocne w leczeniu zespołu suchego oka, pomagają w walce z trądzikiem i atopowym zapaleniem skóry, przyspieszają regenerację naskórka, zapobiegają wypadaniu włosów, wzmacniają paznokcie i zapobiegają ich rozdwajaniu Jak widać zawarte w rybach wielonienasycone kwasy tłuszczowe OMEGA3 posiadają wszechstronnie dobroczynny wpływ na wiele organów i aspektów naszego zdrowia. Poza tymi jakże cennymi kwasami (występującymi głównie w tłustych rybach morskich), wszystkie ryby posiadają także lekkostrawne i wysokowartościowe białko oraz wiele składników mineralnych i witamin (jod, żelazo, selen, magnez, fosfor, potas). Ryby są również wskazane dla osób będących na diecie, ponieważ są niskokaloryczne. Ryby powinniśmy spożywać przynajmniej dwa razy w tygodniu, aby uzyskać pełnię oferowanych przez nie korzyści zdrowotnych. Poniżej znajduje się zestawienie najzdrowszych ryb, z którymi z pewnością warto się zaprzyjaźnić w naszej kuchni: – dorsz – makrela – łosoś – tuńczyk – śledź – sardynki – pstrąg – halibut – mintaj – karp Jak przyrządzić? Dieta śródziemnomorska, obfitująca w ryby, jest bardzo polecana przez dietetyków, pod warunkiem dobrego przyrządzenia tychże ryb. Najlepiej i najzdrowiej przyrządzać je na parze, piec w folii aluminiowej, w naczyniu żaroodpornym lub udusić. Należy natomiast unikać smażenia (zwłaszcza w głębokim tłuszczu) i spożywania ryb wysokoprzetworzonych (np. paluszki rybne). Rzadziej wybierajmy też ryby wędzone. Zdrowe są również konserwy rybne, choć ze względu na zawartość soli powinny ich unikać osoby z nadciśnieniem. Czy ryby mogą być szkodliwe? Niestety głównie z powodu nieekologicznych hodowli, a także skażenia środowiska ryby potrafią być szkodliwe dla organizmu człowieka. Część dostępnego w sprzedaży rybiego mięsa może zawierać metale ciężkie i pestycydy. Warto wybierać ryby hodowane w Polsce. Niektóre ryby importowane również są dla nas całkowicie bezpieczne, np. sola i mintaj. Zdecydowanie jednak lepiej unikać pangi i tilapii, importowanych z Wietnamu i Chin. Mają one najwyższą wśród badanych ryb zawartość ołowiu. Warto również ograniczyć spożywanie dużych ryb drapieżnych takich jak rekiny, duże tuńczyki i mieczniki. Ryby te wchłaniają i akumulują większe ilości metylortęci. Dzieci, kobiety w ciąży i karmiące piersią powinny zrezygnować z nich całkowicie. Prosty przepis na zdrową rybę duszoną z pomidorami Składniki: – 80 dag filetów z ulubionej ryby (np. dorsza, karpia, suma) – sól – 1 łyżka masła – 2 łyżki oleju lub oliwy – 1 łyżka mąki – 1 łyżka musztardy – pół szklanki śmietany – 2 cebule średniej wielkości – 4 pomidory średniej wielkości – 2 łyżki posiekanej natki pietruszki Wykonanie krok po kroku: 1. Rybę pokroić na porcję, a następnie oprószyć mąką i obsmażyć ze wszystkich stron na połowie wymieszanego tłuszczu. 2. Na pozostałym tłuszczu podsmażyć pokrojoną w piórka cebulę. 3. Do cebuli dodać także pomidory pokrojone w ćwiartki i musztardę. 4. Do tak powstałego sosu włożyć rybę i dusić 15-20 minut. 5. Następnie wyjąć kawałki ryby i trzymać je w cieple. 6. Sos zmiksować, przetrzeć, doprawić mąką, pieprzem, solą i śmietaną. 7. Na koniec polać rybę gorącym sosem i posypać natką pietruszki. 8. Jako dodatek można podawać ryż na sypko oraz zielony groszek.